Pokazywanie postów oznaczonych etykietą życie w usa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą życie w usa. Pokaż wszystkie posty

środa, 27 grudnia 2017

kupno auta w USA

Auto kupiłam będąc jeszcze w Grand Teton, dlatego skupiłam się na szukaniu w rejonach Jackson Hole co by nie jeździć za daleko na oglądanie auta.

Poszukiwanie ograniczyłam do craigslist.org, grup facebookowych typu 'Jackson Hole online garage sale'i rozpowiadaniem wśród Amerykanów, że chce kupić auto. Na początku postanowiłam, że kupię od prywatnego sprzedawcy ponieważ szukałam auta taniego i starszego [u dealerów samochodowych często dostanie się gwarancje na w miarę nowe samochody, ale też cena jest trochę wyższa].




POSZUKIWANIE
Dobre auta rozchodzą się tutaj jak świeże bułeczki, nieraz dzwoniłam w ciągu 24 godzin od dodania ogłoszenia a auto było już sprzedane. Dlatego po tygodniu sporadycznego szukania postanowiłam wziąć się za to na poważnie i sprawdzać craigslist kilka razy dziennie.




Wyszukiwanie ograniczyłam jedynie cenowo- od 1500 do 4000, a w poszczególnych ogłoszeniach zwracałam uwagę aby samochód miał 'clean title' czyli był bezwypadkowy. Skupiłam się też na znalezieniu subaru, chociaż na inne samochody też czasem spoglądałam. Gdy jakieś auto mi się podobało wyszukiwałam je na kellley blue book aby sprawdzić ile dane auto w mojej okolicy powinno kosztować- bardzo przydatna stronka dla laika takiego jak ja;)

KUPNO
Po 2 tygodniach poszukiwań, gdy stwierdziłam, że w tej małej mieścinie nie znajdzie się dobrego auta, Mike dostał smsa od znajomego mechanika 'hej Mike, mówiłeś że Angelika szuka auta. Mój szef chce sprzedać auto swojego syna- subaru 2001 r. sprawdziłam je już i wszystko jest ok- myślę że opłaca się przyjechać je sprawdzić." Kolejnego dnia pojechaliśmy je zobaczyć - właściciel wytłumaczył co nie działa, co wymieniał, dlaczego dioda 'check engine' się świeci i dał nam kluczyki mówiąc- 'będę tu jeszcze 3 godziny więc możecie trochę nim pojeździć'. Zdziwiona wzięłam kluczyki i wyjechaliśmy na drogę- jeździło się super, więc stwierdziliśmy że kupujemy ;) 
Z właścicielem auta wypełniliśmy Certificate of title i umówiliśmy się z na kolejny dzień na zapłate, przekazanie dokumentów i auta bo chciał się upewnić w dmv (Department of Motor Vehicle) czy certifikat został dobrze wypełniony. My z kolei wzieliśmy się za szukanie odpowiedniego ubezpieczenia- sprawdziliśmy firmy typu geico czy progressive, aż okazało się że najtaniej będzie mnie dopisać do Mike ubezpieczenia. 

UBEZPIECZNIE
Ubezpieczyć auto w WY trzeba przed zarejestrowaniem go, dlatego wzieliśmy się za to tak szybko. Cena ubezpieczenia zależy od wielu czynników m.in. od tego czy prawo jazdy ma się amerykańskie czy nie, jeśli nie ubezpieczalnia traktuje Cię jakbyś dopiero co je wyrobił, miejsca zamieszkania, wieku, tego czy i ile dojeżdżasz do pracy, przewidywalnego miesięcznego przebiegu, rocznika, marki i modelu samochodu. Dlatego też warto sprawdzić wiele ubezpieczalni. Ubezpiecznie kupuję się zazwyczaj na cały rok, płacąc miesięcznie raty - można jednak z niego zrezygnować w dowolnym momencie, choć spotkałam się z opiniami, że dopiero po 2 miesiącach od kupna więc to pewnie zależy od ubezpieczalni.


REJESTRACJA AUTA
Kolejnego dnia po odebraniu auta skierowaliśmy się do DMV żeby przerejestrować auto. Potrzebowaliśmy:
1. bill of sale [ podatek trzeba od tej kwoty zapłacić] 
2. title (akt własności pojazdu)
3. potwierdzenie posiadania ubezpieczenia
4. prawo jazdy (wystarczyły polskie)
(w innych stanach potrzebny też jest smog certificate)

Rejestracja kosztowała mnie 50-70$ i zajęła około godziny.

Ciekawostka: w USA rzadko kiedy trafi się na CZYSTY używany samochód- oni o to nie dbają, chcesz to po kupnie jedź na myjnie na gruntowne czyszczenie, ale nie wymagaj tego od poprzedniego właściciela ;) Kolejną niespodzianką dla mnie było to, że auto dostałam z pełnym bakiem- taka miła niespodzianka!


Na koniec chciałam zaznaczyć, że auto kupowałam i rejestrowałam w stanie Wyoming, każdy stan jest jednak inny i ma inne zasady, np. w Californi aby zarejestrować auto trzeba mieć wspomniany smog certificate. Najlepiej więc wejść na stronę internetową DMV danego stanu i zapoznać się z wymaganiami lub jeszcze prościej wpisać w google 'register car wyoming what do i need' 

sobota, 16 grudnia 2017

Przeprowadziłam się do USA na stałe!/ ślub z Amerykaninem

W ciągu ostatniego pobytu na programie work and travel, Mike mi się oświadczył



i w ciągu kilku tygodni wzieliśmy ślub na szczycie Grand Teton (więcej na ten temat poniżej).



Po ślubie kontynuowaliśmy naszą prace w Grand Teton, kupiłam auto, po czym przyjechał mój tata do Los Angeles i zwiedziłam z nim kawałek Stanów korzystając z mojej uniwersalnej trasy po zachodnim wybrzeżu, omijając niestety San Diego, San Francisco i Tahoe Lake dodając jednak Doline Śmierci, zaporę Hoovera i głównie skupiając się na Parkach Narodowych. Następnie podróżowałam z mężem przez miesiąc będąc m.in. w Yosemite, Indian Creek, Arches i Grand Teton. 




    
 






W listopadzie przeprowadziliśmy się do Bozeman, MT gdzie wynajęliśmy mieszkanie i planujemy zostać na dłużej. 



Wracając do ślubu! 

Wzięliśmy ślub w stanie Wyoming, aby to zrobić 2 tygodnie przed pojechaliśmy do urzędu "Teton County Administrative Building" ( z dowodem tożsamości i 30$) po marriage license. Następnie ustaliliśmy ze znajomym, który miał nam udzielić ślubu(Micheal) do kiedy będzie w Grand Teton(GT) i czekaliśmy na dobrą pogodę aby wejść na szczyt:) 
Dzień przed ustalonym weekendem po skończonej pracy łapałam stopa żeby dotrzeć na campingu tuż pod GT:


W dzień ślubu wstałam o 4 żeby zacząć iść na szczyt, godzinę później wyruszył Mike, który mnie dogonił w miarę szybko ;)


2 godziny później Micheal (udzielający ślubu) i Cam (jeden ze świadków) a o 10(!) wyruszył Jon  (drugi świadek) aby wbiec na szczyt. 30 minut przed szczytem dogonili nas Cam i Micheal
Na szczycie byliśmy o 11, okazało się że Jon dobiegł o 10.59! Ten odcinek który ja robiłam 5 godzin on przebiegł w godzinę (co prawda wybrał on drogę łatwiejszą bez konieczności technicznej wspinaczki, ale jednak wysokość ta sama). Na szczycie okazało się że marriage license ma podpisać tylko udzielający ślubu i świadkowie, my jedynie odpowiedzieliśmy magiczne 'tak'. Mieliśmy tam zasięg więc zadzwoniłam do mamy aby 'była' przy tym ważnym wydarzeniu, uspokajając ją, że dostanie nagranie później bo przecież Cam nagrywa wszystko na go pro. Troszkę jednak byliśmy w szoku gdy okazało się, że go pro padła (czego nikt nie zauważył) jakieś 30 sekund przed przysięgą. 


Po zejściu do namiotów czekał na nas tort i szampan, który wniósł Jon, a po zejściu do samochodów pojechaliśmy wszyscy na pizze! 


Kilka dni po ślubie pojechaliśmy ponownie do wcześniej wspomnianego urzędu, aby dać podpisany marriage license i aby urzędnicy wpisali do odpowiednich ksiąg, że wzieliśmy ślub :)
Sierpień i wrzesień upłynął nam na wypełnianiu aplikacji o zieloną kartę, wysłaniu dokumentów a teraz cierpliwie czekamy aż ją dostane. 
Prowadzić bloga dalej będę, lecz tematyką jego nie będzie już program work and travel a życie, praca i podróżowanie po Stanach ;)

a tutaj filmik, który zrobiłam :)

środa, 7 września 2016

ubezpieczenie w praktyce

Ponad 2 miesiące temu będąc w górach przewróciłam się i złamałam 3 zęby ;) Dlatego dziś w poście będzie o ubezpieczeniu!
Przed wyjazdem do Usa dostałam takiego maila z agencji z którą wyjeżdżałam :
"Witamy!
 Poniżej znajdziesz najważniejsze informacje na temat Twojego ubezpieczenia podczas programu Work and Travel USA.
 Najważniejsza sprawa – każdy uczestnik biorący udział w programie W&T USA posiada ubezpieczenie od kosztów leczenia i następstw nieszczęśliwych wypadków.
Okres ubezpieczenia à Fundacja CIEE ubezpiecza Was na okres aż od 20 maja do 24 październikaZatem niezależnie od tego kiedy lecisz i kiedy wracasz na cały okres Twojego pobytu w USA masz ubezpieczenie.
Kwota ubezpieczenia: 100 tysięcy USD
 Co pokrywa ubezpieczenie?
- wszystkie nowe zachorowania, wypadki
- zdarzenia losowe, wypadki w pracy oraz poza pracą
- leczenie szpitalne, pobyt w szpitalu
- leczenie dentystyczne (ograniczone do kwoty 1 000 $)
- zwrot kosztów zakupu leków na receptę
- koszty związane z nagłą podróżą uczestnika do ojczyzny (w przypadku śmierci rodziców, rodzeństwa, dziadków)
- transport poszkodowanego do szpitala (do kwoty 15 000 $)
- koszt podróży bliskich do USA, w przypadku poważnego stanu zdrowia uczestnika                          
- transport zwłok
- ubezpieczenie na wypadek śmierci oraz poważnego uszkodzenia ciała wskutek nieszczęśliwego wypadku
- skradziony lub zagubiony bagaż (do kwoty 1500 $)
- skradzione lub zagubione przedmioty wartościowe (do kwoty 350 $)
- skradzione lub zagubione dokumenty (do kwoty 500 $)
- pomoc prawną
- ubezpieczenie OC

Czego nie pokrywa ubezpieczenie?

- kosztów leczenia chorób przewlekłych uczestnika (np. astma, cukrzyca), czyli powstałych jeszcze przez wylotem do USA
- leczenia dentystycznego przekraczającego kwotę podaną wyżej
- leczenia szpitalnego/pomocy lekarskiej, jeśli we krwi poszkodowanego uczestnika wykryto obecność alkoholu, narkotyków, środków odurzających
- leczenia psychiatrycznego
- skutków uprawiania sportów ekstremalnych
- kosztów związanych ze zgubieniem/kradzieżą telefonu komórkowego lub innych urządzeń elektronicznych uczestnika

Ważne! Copay, czyli tzw. udział własny

Jeżeli podczas pobytu w USA znajdziesz się w nagłej sytuacji wymagającej wizyty u lekarza lub leczenia szpitalnego, będziesz poproszona/y o pokrycie kwoty „copay”, czyli tzw. udziału własnego. Oznacza to, że część kosztów leczenia ponosi uczestnik, a resztę pokrywa ubezpieczyciel. Udział własny wynosi*:
-   20 $ - za wizytę w przychodni lekarskiej
-   50 $ - za wizytę u lekarza lub lekarza specjalisty
- 100 $ - wizytę na oddziale ratunkowym lub hospitalizację
-   20 $ - za wydanie recepty

Przykładowo: Uczestnik stracił przytomność i został przywieziony na oddział ratunkowy. Koszt jego leczenia i jednodniowego pobytu w szpitalu na obserwacji wynosi 800 $. Uczestnik będzie musiał zapłacić 100 $ za pomoc medyczną, tytułem udziału własnego, a resztę kosztów pokrywa ubezpieczyciel.
* kwoty „copay” są podane na potwierdzeniu ubezpieczenia, jakie dostajesz od nas wraz z paszportem i wizą.

ZAPAMIĘTAJ:

- każdy uczestnik ma obowiązek zapoznania się z warunkami ubezpieczenia - Szczegółowe informacje o ubezpieczeniu CIEE znajdziesz TUTAJ
- otrzymałaś/eś lub otrzymasz od nas razem z wizą Confirmation of Insurance i kartę ubezpieczeniową, którą trzeba okazać w przypadku wizyty u lekarza, pobytu w szpitalu itd.
- uczestnicy zobowiązani są korzystać z pomocy medycznej placówek partnerskich fundacji; link do wyszukiwarki listy lekarzy i szpitali, które mają podpisane umowy z ubezpieczycielem TUTAJ 
Pamiętaj! w przychodniach i szpitalach, które są placówkami partnerskimi fundacji, znacznie łatwiej będzie Wam uzyskać pomoc i ubiegać się o zwrot kosztów.
- infolinia fundacji 1-888-268-6245 jest do Twojej dyspozycji 24/7, a konsultanci pomogą rozwiązać wszelkie wątpliwości związane z ubezpieczeniem, warto skorzystać z ich profesjonalnej porady zanim zwrócicie się do nas (pomogą Wam szybciej J).

Pamiętaj, że ten email to tylko ogólne podsumowanie warunków ubezpieczenia podczas programu, więcej szczegółów otrzymasz podczas szkolenia przedwyjazdowego (Orientation) oraz pod podanymi wyżej linkami. Mamy jednak nadzieję, że powyższe informacje rozjaśniły chociaż część wątpliwości i ufamy, że nikomu nie przytrafi się nic złego i wszyscy wrócą do Polski cali i zdrowi!

Pozdrawiamy,'

W praktyce wyglądało to tak, że po wypadku niezwłocznie zadzwoniłam do Ciee zapytać się co robić i gdzie się udać. Niestety pracował wtedy akurat pan który był na zastępstwie i niekoniecznie potrafił mi pomóc. Oddzwonił po godzinie podając mi nazwę i adres placówki gdzie miałam udać się po pomoc a amerykanka obok słysząc tę rozmowę powiedziała, że mam tam nawet nie jechać bo szkoda mojego czasu gdyż dentysty tam nie znajdę, co najwyżej mnie potrzymają na obserwacji przez 2 godziny i ściągną pieniądze. Cóż, zostałam pozostawiona sama sobie. 
[ Dodam tutaj, że od miejsca zamieszkania byłam jakieś 40 minut jazdy autem a od danej placówki 40 minut w przeciwnym kierunku. Aby tam pojechać musiałam mieć ze sobą numer i rodzaj ubezpieczenia, paszport itp. - polecam więc zrobić temu zdjęcie bo bez telefonu raczej rzadko kiedy jesteśmy ;)] 
Wróciłam więc do miejsca zamieszkania z krwawiącymi i wybitymi zębami, guzem/krwiakiem na czole oraz kamyczkami i piaskiem w środku dłoni.
Na początku próbowałam znaleźć dentystę jak kazało ciee, wg listy przygotowanej przez ubezpieczalnie. o tutaj https://www.aetna.com/individuals-families/find-a-doctor.html
Jednak jak wybrałam mój plan to okazało się, że w całych stanach nie ma dentysty który mnie przyjmie.  Poszłam więc do medical clinic na co oni chcieli mnie przyjąć żeby zbadać mi głowę a dla mnie najważniejsze były te cholerne zęby. Dali mi więc listę 15 dentystów którzy przyjmują w najbliższym miasteczku, zaledwie godzinę drogi ode mnie. Szczęściara ze mnie że mam tu dobrych przyjaciół, którzy zadzwonili w każde możliwe miejsce i wybłagali jednego z dentystów o wizytę (była to sobota wieczór więc wszystkie gabinety były pozamykane)
Tutaj dodam, że nie musimy korzystać z tej listy https://www.aetna.com/individuals-families/find-a-doctor.html  Jeśli skorzystamy z niej to oznacza to że możemy się starać o 100% zwrotów kosztów [jednak w moim przypadku tylko do 1000$ bo to leczenie dentystyczne]. Jeśli skorzystamy z innej placówki to możemy się starać jedynie o 80%. [ Tutaj jednak zaznaczę już że  mimo że żaden z dentystów na tej liście nie był to dostałam zwrot 100%, ale o tym później].
Pojechałam więc do dentysty, który zgodził się mnie zobaczyć. Wizyta trwała 20 minut, zeszlifował mi ostre kawałki zębów i kazał przyjść we wtorek [ nawet nie zrobił prześwietlenia bo w sobote wieczorem x-ray nie działa ;d lol]  Nie płaciłam nic [rachunek miałam dostać później (wyniósł 350$), bo dentysta nie ogarnia- od tego jest pani na rejestracji której oczywiście nie było bo sobota] musiałam podać jednak moje dane, miejsce pracy, numer telefonu, social security number itp.


We wtorek jednak nie pojechałam do tego samego miejsca tylko według google do lepszego. Lepsze miejsce okazało się jednak wcale nie takie dobre;) Na pewno było luksusowe bo leżąc na fotelu który mnie masował, mogłam oglądać netflix, a lustrzanka którą posiadali z trzema dodatkowymi lampami była rodem od profesjonalnego fotografa jednak miejsce było to kosztowne i powiedziałabym że chcieli mnie nieźle naciągnąć. Po zrobieniu prześwietlenia powiedzieli mi że każdy ząb potrzebuje korony. Razem 3 a koszt jednej około 1100$!  Koszt leczenia- 4300$ Powiedziałam więc że muszę się zastanowić i oddzwonię;) Tu też nic nie płaciłam [ dostałam maila, że koszt wizyty wyniósł 109$ jednak 59 pokryła ubezpieczalnia a ja mam pokryć co-pay 50$- podając numer karty przez telefon]
Zdjęcia rentgenowskie i te z lustrzanki przesłałam do mojego dentysty z Polski, który powiedział że potrzebuje prawdopodobnie jednej nadbudówki, jednej korony a z jednym zębem póki co trzeba czekać bo jest złamany 'tylko' wewnętrznie. 
Pojechałam więc następnego dnia do kolejnego dentysty. Ten był kochany i przyjazny, zbadał zęby czy nie są martwe [test na zimno?] i powiedział mi dokładnie to samo co mój dentysta z Polski. Podleczył mi i odbudował zęba który wymaga korony. Wyniosło to 244$ które ponownie 194 zapłaciła ubezpieczalnia a 50 ja. 

Podsumowując:
Gdybym mogła cofnąć czas od razu dzwoniłabym do dentysty aby mnie przyjął a do ciee dopiero później jak ogarnę sytuacje i nie przejmowałabym się tym że musi być to dentysta który ma kontrakt z ubezpieczalnią .  Od razu po pierwszej wizycie poszukałabym wśród współpracowników, tych którzy pracują w tym miejscu co sezon lub najlepiej cały rok i zapytałabym o najlepszego dentystę w mieście a nie sprawdzała opinie w internecie [ właśnie dzięki znajomym z pracy trafiłam na dentystę numer 3]. Miałabym zdjęcie w telefonie swojego ubezpieczenia i paszportu bo nigdy nie wiadomo gdzie co mi się stanie.


Co do zapłaty:
W pierwszym miejscu gdy wróciłam we wtorek zapłacić pani chciała abym zapłaciła całą kwotę i abym osobiście domagała się zwrotu od ubezpieczalni, bo ona tej ubezpieczalni nie zna i nie wie czy naprawdę moje ubezpieczenie obejmuje opiekę dentystyczną. Powiedziałam jej że nie ma takiej opcji gdyż nie mam tylu pieniędzy, wytłumaczyłam jak moje ubezpieczenie wygląda, że muszę zapłacić 50$ co-pay i jest limitowane do 1000$, powiedziałam że jak ma jakiekolwiek wątpliwości może zadzwonić pod numer wskazany na moim ubezpieczeniu. Nieufnie przyjęła tylko 50$  i zapisała mój numer czerwonym długopisem w notesie;)
W drugim miejscu, pani sama zadzwoniła do ubezpieczalni zapytać jak ono wygląda. Nie kazała mi płacić 50$ co-pay bo myślała że skoro zrezygnowałam z leczenia a zrobiłam tylko x-ray to ubezpieczalnia to pokryje w całości. Gdy okazało się, że nie to napisała do mnie maila tłumacząc że mogę zapłacić osobiście, czekiem, lub telefonicznie podając numer konta.
W miejscu trzecim początkowo również mówili że będę musiała zapłacić całość i domagać się zwrotu od ubezpieczalni, bo takie mają zasady gdy nie współpracują z daną ubezpieczalnią. Jednak po krótkiej rozmowie i informacji że w stanach będę do grudnia w razie jakichkolwiek problemów, poprosili tylko o 50$ co-pay.


A Wy mieliście jakieś doświadczenie z ubezpieczeniem? Macie jeszcze jakieś pytania co do ubezpieczenia? 
Komentujcie śmiało;) postaram się rozwiać wszelkie wątpliwości!





sobota, 27 sierpnia 2016

Jak kupić go pro hero 4 silver totalnie nową za 280$?

Ostatnio przypadkiem się dowiedziałam, że pracownicy resortu w którym pracuje mają zniżki do różnych firm np. go pro, helly hansen, smith itp.
Dzięki temu kupiłam go pro z 400$ za 280$.
Może więc warto jeszcze przed tym jak skończycie kontrakt iść do human resources i zapytać czy w związku z tym, że pracujecie gdzie pracujecie macie jakieś zniżki na coś ;)?
Ja żałuje że w zeszłych latach nie pytałam!

Jeśli jednak nie macie to moi znajomi polecają kupić go pro lub produkty apple refubrished ale z ICH OFICJALNEJ STRONY często z roczną lub dwu-letnią gwarancją od producenta ;)
http://shop.gopro.com/refurbished/refurbished-hero4-silver/CHDNH-B10.html
http://www.apple.com/shop/browse/home/specialdeals/mac



Ps. Proszę nie wysyłać próśb  o kupno go pro czy czegoś innego bo zniżka jest dla PRACOWNIKA resortu a nie dla niego, rodziny i znajomych ;)

sobota, 11 czerwca 2016

Spóźniony samolot- co teraz

Dziś Wam napisze co robię gdy mam spóźniony samolot:

  • Samolot spóźniony godzinę i czas na przesiadkę mi się skraca do pół godziny- idę do stewardessy i pytam czy mogę usiąść bliżej wyjścia bo mam mało czasu na przesiadkę dzięki czemu wychodzę jako jedna z pierwszych i zaczynam biec! W Paryżu zadziałało a miałam 20 minut. Gdyby nie zadziałało to poszłabym do linii lotniczych obsługujących mój lot i powiedziałabym, że przez spóźniony samolot nie zdążyłam na samolot i pewnie daliby mi nowy bilet.

  • Samolot spóźniony 2 godziny przez co samolot kolejny mi odleciał- wychodzę z samolotu i czeka na mnie pracownik z nowym biletem i voucherem na lunch na lotnisku [ wydaje mi się, że tak jest zawsze gdy kupujesz bilet łączony, ale upewnijcie się pytając google ;)]. Idę do tablicy i patrzę czy jest jakiś lot (nawet operowany przez inne linie lotnicze) w moje miejsce docelowe szybciej, idę do linii lotniczych z którymi lecę i tłumaczę, że koniecznie muszę być w miejscu docelowym jak najszybciej i czy jest możliwość przebukowania biletu na ten wcześniejszy lot. W Londynie podziałało i zamiast czekać 8 godzin czekałam godzinkę w czasie której zjadłam darmowe sushi ;d.

A teraz w drugą stronę:
  • Przesiadka trwa 7 godzin, chce już być w miejscu docelowym i na tablicy widnieje szybszy lot- idę do linii lotniczych obsługujących mój lot i pytam o możliwość przebukowania tłumacząc, że już w zasadzie nadałam bagaże na ten właściwy lot ale moja walizka ma wstążkę więc łatwo ją będzie znaleźć :D W Seattle się udało, musiałam zapłacić 25$ ale nie musiałam czekać 7h na lotnisku- jakbym się nie śpieszyła do Bzm to poszłabym pozwiedzać miasto, ale już chciałam być na miejscu. O dziwo walizki dotarły razem ze mną a byłam pewna, że je zgubią :D



A Wy mieliście jakieś przygody z lotami? Macie jakieś porady?





wtorek, 31 maja 2016

wypłata w Usa: na konto czy gotówką?

Dziś dostałam pytanie od Was czy pracodawca w Stanach wypłaca wypłatę gotówką czy na konto a jeśli na konto to czy może wpłacać na konto walutowe.

W Stanach będziemy dostawać wypłatę na czeku:
[czek ten dalej nie został zrealizowany :D ponieważ gdy realizujemy czek ta dolna część zostaje oderwana... no ale cóż to tylko 3 $;)]

zrealizować czek możemy praktycznie w każdym banku nawet jeśli nie mamy w nim założonego konta w ciągu 90 dni od jego dostania -> Jeśli ktoś ma inne informacje to proszę sprostować w komentarzu, ja pamiętam że w wells fargo realizowałam czek.

lub na konto:


niestety wypłatę możemy dostać tylko na amerykańskie konto bankowe, ponieważ nawet jeśli mamy założone konto walutowe, przelew na nie wiąże się dla pracodawcy z dodatkowymi kosztami.
Ja pracując w Yellowstone zbierałam czeki do szuflady i pod koniec pobytu zrealizowałam czeki w biurze w Yellowstone w mojej miejscowości bo mieliśmy właśnie taką możliwość. 
Pracując w Glacier założyłam konto w wells fargo i właśnie na konto dostawałam wypłatę. Czek i tak dostawałam jednak tylko taki przedstawiający ile godzin przepracowałam, ile napiwków dostałam, ile potrącono mi z niego za jedzenie i mieszkanie ;)
Dodam jeszcze, że wypłatę dostawałam co 2 tygodnie.
A u Was jak to wyglądało?

TUTAJ poczytacie jak założyć konto w banku.


środa, 25 maja 2016

Tankowanie w Usa

W USA możecie zapłacić za tankowanie karta bądź gotówką.

1. KARTĄ 
1a. Karta płacąc przy dystrybutorze 
Podjeżdżacie do dystrybutora, wkładacie kartę i od razu wyciągacie, podajecie pin, wciskacie która benzynę chcecie zatankować, tankujecie
Czasem karta Wasza akurat nie działa (zdarza się) wtedy płacicie kartą w kasie;)

1b. Karta ale płacicie w kasie
Podjeżdżacie do dystrybutora, zapamiętujecie numerek, idziecie do kasy, płacicie karta  5/10/20 $ czy ile tam chcecie :) mówicie numer dystrybutora, wciskacie która benzynę chcecie zatankować, tankujecie. Jeśli nie wejdzie Wam do baku tyle benzyny za która zapłaciliście idziecie do kasy i odbieracie resztę na kartę chociaż Mike, który pracował na stacji powiedział, że nie trzeba wracać bo automatycznie przeleją resztę na naszą kartę.

2. GOTÓWKA
Podjeżdżacie do dystrybutora, zapamiętujecie numerek, idziecie do kasy, dajecie 5/10/20 $ czy ile tam chcecie :) mówicie numer dystrybutora, wciskacie która benzynę chcecie zatankować, tankujecie. Jeśli nie wejdzie Wam do baku tyle benzyny za która zapłaciliście idziecie do kasy i odbieracie resztę w gotowce.  [tak, jeśli jest kolejka musicie czekać w kolejce]


Pomógł Ci post? Skorzystaj z 50 zł zniżki na booking.com wchodząc przez TEN link dzięki czemu i ja dostanę 50 zł ;)





poniedziałek, 23 maja 2016

Darmowy numer ciee nie jest darmowy!

Po przyjeździe do USA jeśli jedziecie z agencja ciee jesteście zobligowani do kontaktu telefonicznego z ciee w ciągu 10 dni od daty rozpoczęcia, jaka widnieje na Ds-2019. Rozmowa polega na odpowiedzeniu na pytania typu gdzie jesteście,  czy macie dogodne warunki mieszkalne, podać adres zamieszkania itp. Wszędzie jest napisane ze numer 1-888-268-6245 jest darmowy. Niestety dzwoniąc z polskiego numeru sporo zapłacicie, mojej znajomej przyszedł rachunek na ponad 300 zł, jeśli jednak dzwonicie z amerykańskiej sieci numer ten jest faktycznie darmowy. Warto wiec poprosić znajomych Amerykanów o udostępnienie telefonu, zadzwonić z budki telefonicznej czy z pracy  ;)

Niektórzy z Was na dniach już lecą do Usa, tutaj możecie poczytać m.in o odprawie imigracyjnej w Usa;)
Dziś w gratisie zdjęcie z Zion ;)

środa, 11 maja 2016

Wypłata z bankomatu w USA z polskiego banku

Dziś przedstawię Wam koszta jakie musicie ponieść wypłacając pieniądze z bankomacie w USA z polskiej karty bzwbk:



Wypłata 500$ plus 5$ za wypłatę w bankomacie Wells Fargo = 3.96zł *505= 2000.66
Prowizja za wypłatę z bankomatu 5zl 
Prowizja za przewalutowanie 56.02 zł 
Podatek 0.36 zł 
Razem = 2062.04/ 5 = 4.09 
Jakbym wypłacała te same pieniądze z alior bank (kurs na ten dzień wynosił 3.80) zaoszczędziłabym 162 zł
Więcej o założeniu konta walutowego alior bank przeczytacie tutaj 

Dodam, że piszę w poście o koncie godnym polecenia bzwbk, Wy możecie mieć inne warunki w swoich bankach, jednak warto je sprawdzić przed wylotem;)

sobota, 7 maja 2016

Resume nie CV w Usa!

Niektórzy z Was planują pewnie znaleźć drugą prace w Usa i już zabrali się za pisanie CV po angielsku, jednak w Usa używa się resume a nie Cv. Należy pamiętać, że resume nie może zawierać:
zdjęcia!
daty urodzenia
płci
zainteresowań
stanu cywilnego

Większość pracodawców dba, aby nie być posądzonymi o jakiekolwiek zarzuty o dyskryminację. Dlatego Twoje resume może być nawet nie rozpatrzone jeśli posiada zdjęcie czy datę urodzenia.

Resume powinno się mieścić na jednej, max dwóch stronach.

  • Na samej górze piszemy imię, nazwisko,
  •  adres, numer telefonu i maila.

  • SUMMARY: zdanie wyjaśniające jakiego typu pracy/praktyki szukasz lub zdanie wyjaśniające kim jesteś i co potrafisz.
  • SKILLS: Nasze umiejętności z krótkim opisem, 
  • EXPERIENCE-  Wypisuj je w kolejności od najbardziej aktualnego do najstarszego wraz z krótkim opisem naszych obowiązków
  • EDUCATION - wykształcenie w kolejności od najstarszego do najbardziej aktualnego,
  • WZÓR



PRZYKŁAD




Jednak w większości miejsc i tak zostaniesz poproszony o wypełnienie aplikacji:




wtorek, 6 października 2015

karta sim w Usa

Jak chciałam ja kupić, wydawało się to bardzo skomplikowane bo jakiegokolwiek Amerykanina nie prosiłam o pomoc patrzył na mnie i mówił ‘Wiem o czym mówisz ale nie umiem Ci pomoc, ja mam abonament jak 99% ludzi w Ameryce’ A robi się to tak ;)
Sprawdzamy rożne sieci oraz ich zasięg czy obejmuje nasz stan i nasze miasto.
Idziemy do Walmartu i kupujemy ‘sim starter kit card’ tutaj musimy sprawdzić jaki rozmiar ma karta która chcemy kupić. Najlepiej wiec w sumie iść do salonu sieci, z której chcemy kupić kartę a oni mogą nam sprzedać kartę uniwersalna.
Kupujemy ‘refil’ czyli doladowanie. [Ja kupilam z t-mobile za 30 i wydalam w 10 dni bo placi sie 10 centow za minute za wybrane oraz za ODEBRANE polaczenie, wiadomosci mialam bez limitu]


Idziemy do domu, logujemy sie na komputerze na strone podana w instrukcji dolaczonej do karty sim, wybieramy ‘mountly plan’ ktory mozemy zmienic dopiero po miesiacu, doladowywujemy karte i mozemy korzystac ;)



poniedziałek, 28 września 2015

Gdzie kupic tanio nawigacje/namiot/spiwor itp?


Gdy spędzałam tydzień w Bozeman mieszkając z trzema Amerykanami, którzy dopiero się wprowadzili do nowego mieszkania, jednego popołudnia przyszedł Alex zawołał Micheala i razem gdzieś pobiegli. Wrócili za 15 minut z kanapą, kolejnego dnia Micheal przyszedł z pracy i wyciąga z auta fotel na co Mike ‘ Free?’ Micheal ‘Free!’ okazało się ze i kanapę i fotel, a później jeszcze krzesła, stół i pralkę dostali za darmo. Pytam' jak?' Odpowiedz ‘craiglist’-no ale halo co to jest, wiec Mike przystąpił do prezentacji. Włączył laptopa, wstukał adres i pokazuje, że ludzie na tej stronie albo sprzedają rzeczy [różne, przeróżne– w zasadzie wszystko] za pól darmo, albo po prostu je  oddają. Pokazując mi o co chodzi przy okazji znalazł line do wspinaczki (normalna cena ok 250$) za 20, snowboard za 15$, buty do wspinaczki za 8$ od razu zadzwonił do sprzedającego, umówił się godzinę później na parkingu jakiegoś sklepu [zazwyczaj tak przebiegają transakcje, ludzie nie chcą podawać adresu domu] i wrócił ze zdobyczami i szerokim uśmiechem.
Także działa to tak ze wchodzimy na stronkę www.craiglist.org

Szukamy stanu w jakim się znajdujemy, znajdujemy miasto, wpisujemy słowo klucz np ‘tent’ i szukamy, jak znajdziemy to dzwonimy do sprzedawcy, umawiamy się w konkretne miejsce i kupujemy to co sobie wypatrzyliśmy. Trzeba jednak działać szybko, bo rzeczy szybko się rozchodzą. Pamiętajcie też żeby nie zostawiać tego na ostatnia chwile bo zdarzają się ludzie którzy ‘zapomnieli’ ze chcieli coś sprzedać, przestają odbierać telefon a ty później czekasz 2 godziny na parkingu ;)


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...