sobota, 24 października 2015

Biuro go2usa - wzmożona czujność.

Bardzo nie lubię gdy płacę za usługę a później w zamian nic nie dostaje lub w gratisie tylko stres i rozczarowanie, dlatego będę na blogu pisać o potwierdzonych informacjach z którego biura/pośrednika/oferty korzystając trzeba być podwójnie uważnym. Nie piszę 'nie korzystajcie z niego' bo każdemu trzeba dawać drugą szanse, ale po prostu podwójna czujność wymagana ;)
Umieszczam więc wypowiedź jednego z byłych klientów GO2USA:

"oporna komunikacja (poprzez masowość studentów), obiecywali co innego niż dostałem, niektórzy moi znajomi z tego biura dwa-trzy dni przed wylotem dowiadywali się, że jednak nie mają pracy w tym miejscu gdzie chcieli lub na miejscudowiadywali się, że nie mają gdzie mieszkać. ja ostatecznie wylądowałem w dobrym miejscu (ktore polecam, jak napisałem) ale od listopada (kiedy zapisałem się na program) do maja (tuz przed wylotem) byłem pewien, że będę pracował jako kelner na wschodnim wybrzeżu. więc, nigdy nie wiadomo, co się Tobie przytrafi...."

miejsce, które osoba poleca to Sun  Valley.

Uważam, że to okropne narażanie ludzi na taki stres, nie wyobrażam sobię że tydzień przed wylotem dzwoni do mnie firma i mówi, że w zasadzie to nie mam zakwaterowania lub mam inną pracę. 



Zbliża  się też  wielkimi krokami czas zwrotu podatku przyominam więc, że NIE POLECAMY firmy RT TAX o czym możecie poczytać w poście tutaj




środa, 21 października 2015

Do tych co mają wątpliwości,

Muszę napisać coś Wam szybciutko.
Tyle ludzi ile pisało do mnie w ciągu ostatnich 7 dni to ciężko zliczyć.
Chcecie jechać ale się boicie, wytłumacze że nie ma czego, to że nie wiadomo co na to rodzice, że nie dacie rady z uczelnią, że nie zbierzecie pieniędzy, że nie jesteście pewni biura, zarobków. Na każdy mój argument jest kolejna wymówka. 
A ja Wam powiem tyle- zawsze znajdzie się kolejna.
 Ja wiem, że wyjazd drogi, że studia ważne, że rodzice się boją [tutaj powiem Wam że jedna z czytelniczek aby przekonać rodziców pokazała im mojego bloga i kazała czytać posty- udało się- zgodzili się!] ale zamiast mówić o marzeniach lepiej je spełniać! I nie tyczy się to tylko wyjazdu do USA, ale każdej kwestii w życiu- mniej mówmy a więcej róbmy!
Osobiście, nie mam pojęcia jak będzie w tym roku czy dam rade wyjechać na chociaż dwa miesiące bo zaczęłam studiować drugi kierunek, a na prawie mam jeden egzamin do zdania z zeszłego roku i jak go nie zdam to nie zdam roku trzeciego bo tego egzaminu na warunku wziąć nie można ;) Pieniędzy na razie też za bardzo nie mam, ale do zapłaty 1szej raty mam jeszcze 30 dni od podpisania umowy i jestem pewna że coś wymyślę i dam radę bo zawsze daję. 
Ryzykujcie, kombinujcie i spełniajcie marzenia bo jak nie teraz to kiedy?!



poniedziałek, 19 października 2015

Czy koszty programu się zwrócą?

Wiele ludzi pisze wiadomości do osób, które korzystały z program wat czy faktycznie zwrócą im się koszty. Ciężko jest odpowiedzieć na to pytanie, na poczatku chciałam napisać że nie, ale w zasadzie jak się zostawiłam teraz to- TAK KOSZTY SIĘ ZWRÓCĄ, ale może wam nie starczyć na żadne zakupy, ani żadne podróże. Oczywiście jest to jeden z najgorszych scenariuszy, ale tak naprawdę na tych wyjazdach nigdy nie wiadomo. Niestety nawet jeśli macie w umowie napisane że minimalna liczba godzin to 30 h tygodniowo jak przychodzi co do czego to ciężko to wyegzekwować. Okej, przejdźmy do liczb. 


W Yellowstone pracowałam na poczatku 23 h tygodniowo ostatnie dwa tygodnie 38 h tygodniowo. Uwierzcie mi, że łapałam się każdej pracy, która była dostępna lecz problem jest taki, że mało prac było dostępnych. I co z tego że pytałam się o ludzi którzy byli w zeszłym roku jak z godzinami, nigdy tak naprawdę nie wiadomo. Akurat w Yellowstone był Pożar rok wcześnie,j przez co spłonęły zakwaterowania dla gości, przez co było ich mniej. Cudowna firma xanterra (xanterrible) zatrudniła tą samą liczbę pracowników celowo. Ponieważ opłacało się im to, gdyż płaciliśmy za zakwaterowanie i wyżywienie. Koniec końców zarobiłam 2500 $ (po odliczeniu zakwaterowania i wyżywienia).
W tym roku też zatrudnili za dużo pracowników, ale później dużo też zwolnili [Amerykanów, nie internationali :)]przez co Polacy dostali niezły awans bo ze zmywaka na serwera. A Server = napiwki więc nadrobili. 

W GNP miało być lepiej- godzin dużo a i lepsze stanowisko. I faktycznie było lepiej, ale nie było tak jak obiecywano. Godzin ponownie było mniej dlatego że i klientów było mniej- ponownie przez Pożar, który wybuchnął - czyli nikt tego nie przewidywał. Koniec końców i tak zrobiłam ponad 4000 $.

 Niestety pożar to nie jedyne zjawisko przez które możemy mieć mniej godzin, również zatrudnienie za dużej liczby pracowników, brak klientów, przestój czy inne problemy. Ucinają Ci godziny i nic z tym zrobić nie możesz. Znaczy możesz zmienić prace, ale zazwyczaj procedura trwa 2 tygodnie i niektórzy po prostu odpuszczają. 

Konkluzja jest taka, że na program na pewno warto wyjechać, ale nie warto nastawiać się że pieniądze się zwrócą, zwiedzę Kalifornię, Nevadę, NYC i wrócę z masą firmowych rzeczy. 
Dodam jeszcze, że przestawiłam tutaj swoje zarobki i chciałabym napisać czarne), ale tak naprawdę realne scenariusze. Mój jeden znajomy w San Francisco zarobił około 6000 $,  inni ludzie ( z którymi pisałam wiadomości prywatne) też około 5000 $ do 7000$.

Najważniejsze jest to żeby się nie nastawiać na duży hajs. Na program na pewno warto wyjechać- nie tylko pieniądze są najważniejsze bo doświadczenie jakie zdobędziecie obycie z językiem a przede wszystkim jakich ludzi poznacie wynagrodzi wam te wszystkie dolary.





Edit:
Musiałam zmienić ustawienia dodawania komentarzy dlatego dodaje print screen komentarzy które tu wcześniej były ;)




sobota, 10 października 2015

Czy jechać samemu na work and travel?

Z wyjazdami jest tak, że każdy chce jechać dopóki nie przyjdzie czas płacenia czy załatwiania innych formalności, wtedy nagle znajomi rezygnują a Ty zostajesz sam/a. Co wtedy? Odpuścić?
Wiele osób ma wątpliwości i nie chce jechać samemu na program work & travel bo to jednak drugi koniec świata, bo różnica czasowa więc kontakt z rodziną i przyjaciółmi ograniczony, bo język angielski więc jak ja sobie poradzę, a jak nikt mnie nie polubi?. Ale NAPRAWDĘ warto się przemóc, postawić na swoim i spełniać marzenia zamiast o nich opowiadać! 


  • Język - nigdy nie jest aż tak źle żeby się nie dogadać. Naprawdę. Ja na początku: na sos mówiłam sausage [kiełbasa, nie wiem skąd mi się to wzięło :D] do Pani mówiłam 'Sir' zamiast 'Ma'am', zamiast grzecznie zapytać 'How can I help you?' pytałam ' What do you want?' i dużo dużo słówek nie rozumiałam lub nie umiałam powiedzieć o co mi chodzi. Więc nie zrażajcie się tym- zawsze sobie można poradzić-  można pokazać, wytłumaczyć, narysować cokolwiek. Amerykanie mają frajde pomagając nam  się wysłowić.
  • drugi koniec świata- no racja, daleko jak się stęsknimy to jednak nie przylecimy na dwa dni żeby się przytulić do rodziny, ale jest skype, sieci komórkowe coraz częściej mają w ofercie rozmowy międzykontynentalne, what's up jest bardzo przydatny i darmowy, więc jak się tęskni można zadzwonić. W ogóle znam nawet sporo osób, które przyjechały do usa, mimo, że w Polsce mieli chłopaka/dziewczyne. To fajnie, że mimo byciu w związku ludzie się  nie ograniczają i wspierają w spełnianiu marzeń. 
  • różnica czasowa- ja akurat byłam w takim stanie, że dzieliło mnie z mamą 8 godzin. I nie było to złe. Jak ja wstawałam to u niej była już 16 więc mogła ze mną porozmawiać w pracy na what's upie. Jak ja wracałam z obiadu około 14 u niej była 22 czyli akurat szła niedługo spać więc mogła znowu rozmawiać. Poza tym aplikacja what's up ma funkcje nagrywania wiadomości głosowych, więc nagrywasz kiedy chcesz a osoba odczytuje kiedy znajdzie chwile. 

  • nikt mnie nie polubi- ja pamiętam, że sobie to wmawiałam na początku. Ale ludzi tam jest dużo, zawsze się znajdzie ktoś ze wspólnymi zainteresowaniami i tematami do rozmów. Ta wymówka jest naprawdę wyssana z palca i nierealna ;)

Podróż samemu wymaga odwagi, samodzielności, samozaparcia, nieraz cierpliwości, jesteś sam więc sam o siebie musisz zadbać. Jak nie zarezerwujesz motelu- będziesz spać na lotnisku, jak się okaże że lotnisko zamykają na noc znajdziesz się sam- w obcym kraju nieraz o 2 nad ranem i uwierz mi gdyby do tego dodać brak gotówki, burze i zgubiony bagaż- PORADZISZ SOBIE. Zawsze sobie poradzisz, nie ma większej motywacji do rozwiązywania problemów i szukania sposobu wyjścia z beznadziejnej sytuacji niż uświadomienie sobie, że jesteś sam więc jak sam czegoś za chwile nie wymyślisz nikt tego za Ciebie nie zrobi. Taka sytuacja uczy widzieć i słuchać, a nie tylko patrzeć i słyszeć,  uczy otwartości na innych i bezpośredniości,  rozbudza intuicję i świadomość. Nie ma już wysługiwania się drugą osobą. Chcesz dojechać, sam złap stopa lub znajdź autobus/metro/taksówkę.  Z drugiej strony też, paradoksalnie w czasie podróży nie jest się samotnym. Wchodzisz na lotnisko gdzie jest mnóstwo ludzi, wystarczy poobserwować i zapytać odpowiednich osób a zawsze Ci pomogą. W czasie podróżowania samemu poznaje się mnóstwo ludzi- na każdym kroku, którzy później mogą się okazać nowymi przyjaciółmi  na całe życie ;) 

Podróż samemu niedość, że Cie rozwija i uczy wielu rzeczy jest też łatwiejsza. Łatwiej wszystko zorganizować, zacząć, idziesz tam gdzie chcesz i kiedy chcesz, poznajesz więcej ludzi, zauważasz więcej, uczysz się więcej, skupiasz się na świecie a nie na koleżance czy koledze z którym jedziesz, możesz zmieniać plany i robić to na co masz ochotę. 

A jak Ci się te wszystkie plusy powyżej nie podobają to cóż- tak naprawdę jesteś sam do czasu dojazdu do miejsca pracy, później dostajesz (jeśli pracodawca zapewnia) miejsce w pokoju, więc od razu masz współlokatora z którym się poznajesz, więc już nie jesteś sam. Idziesz z nim na piwo, poznajesz jego znajomych bo już jest tam pewnie dłużej Ty, więc kilka ludzi poznał. Jak dostajesz pokój, w  którym jeszcze nikogo nie ma to cóż, rozpakowujesz się, ogarniasz jet lag'a i w końcu musisz iść do pracy i tam poznajesz ludzi. Amerykanie są bardzo podekscytowani poznawaniem ludzi z innych krajów więc często proponują wyjście po pracy, pokazanie okolicy, napicie się piwa. I jest fajnie, naprawde jest. Trzeba być tylko pozytywnym, uśmiechać się i chcieć poznawać innych ludzi i kulturę.
A później jak wrócisz masz co opowiadać, widziałeś Ameryke poznałeś wspaniałych ludzi, poprawileś język, wszyscy Ci zazdroszczą i mają rację bo powinni. 
















A więcej na temat pracy na drugim końcu świata przeczytacie TUTAJ

wtorek, 6 października 2015

karta sim w Usa

Jak chciałam ja kupić, wydawało się to bardzo skomplikowane bo jakiegokolwiek Amerykanina nie prosiłam o pomoc patrzył na mnie i mówił ‘Wiem o czym mówisz ale nie umiem Ci pomoc, ja mam abonament jak 99% ludzi w Ameryce’ A robi się to tak ;)
Sprawdzamy rożne sieci oraz ich zasięg czy obejmuje nasz stan i nasze miasto.
Idziemy do Walmartu i kupujemy ‘sim starter kit card’ tutaj musimy sprawdzić jaki rozmiar ma karta która chcemy kupić. Najlepiej wiec w sumie iść do salonu sieci, z której chcemy kupić kartę a oni mogą nam sprzedać kartę uniwersalna.
Kupujemy ‘refil’ czyli doladowanie. [Ja kupilam z t-mobile za 30 i wydalam w 10 dni bo placi sie 10 centow za minute za wybrane oraz za ODEBRANE polaczenie, wiadomosci mialam bez limitu]


Idziemy do domu, logujemy sie na komputerze na strone podana w instrukcji dolaczonej do karty sim, wybieramy ‘mountly plan’ ktory mozemy zmienic dopiero po miesiacu, doladowywujemy karte i mozemy korzystac ;)



poniedziałek, 28 września 2015

Gdzie kupic tanio nawigacje/namiot/spiwor itp?


Gdy spędzałam tydzień w Bozeman mieszkając z trzema Amerykanami, którzy dopiero się wprowadzili do nowego mieszkania, jednego popołudnia przyszedł Alex zawołał Micheala i razem gdzieś pobiegli. Wrócili za 15 minut z kanapą, kolejnego dnia Micheal przyszedł z pracy i wyciąga z auta fotel na co Mike ‘ Free?’ Micheal ‘Free!’ okazało się ze i kanapę i fotel, a później jeszcze krzesła, stół i pralkę dostali za darmo. Pytam' jak?' Odpowiedz ‘craiglist’-no ale halo co to jest, wiec Mike przystąpił do prezentacji. Włączył laptopa, wstukał adres i pokazuje, że ludzie na tej stronie albo sprzedają rzeczy [różne, przeróżne– w zasadzie wszystko] za pól darmo, albo po prostu je  oddają. Pokazując mi o co chodzi przy okazji znalazł line do wspinaczki (normalna cena ok 250$) za 20, snowboard za 15$, buty do wspinaczki za 8$ od razu zadzwonił do sprzedającego, umówił się godzinę później na parkingu jakiegoś sklepu [zazwyczaj tak przebiegają transakcje, ludzie nie chcą podawać adresu domu] i wrócił ze zdobyczami i szerokim uśmiechem.
Także działa to tak ze wchodzimy na stronkę www.craiglist.org

Szukamy stanu w jakim się znajdujemy, znajdujemy miasto, wpisujemy słowo klucz np ‘tent’ i szukamy, jak znajdziemy to dzwonimy do sprzedawcy, umawiamy się w konkretne miejsce i kupujemy to co sobie wypatrzyliśmy. Trzeba jednak działać szybko, bo rzeczy szybko się rozchodzą. Pamiętajcie też żeby nie zostawiać tego na ostatnia chwile bo zdarzają się ludzie którzy ‘zapomnieli’ ze chcieli coś sprzedać, przestają odbierać telefon a ty później czekasz 2 godziny na parkingu ;)


wtorek, 15 września 2015

Co warto wiedziec podczas jazdy autem w USA? Gdzie mozna legalnie spac w aucie?

Ostatni tydzien spedzilam wspinajac sie po skalkach,


 mieszkajac w Bozeman z trzema Amerykanami,




zdobywajac Grand Teton [13775 feet]


odwiedzajac Yellowstone <3


I podrozujac duzo autem





Dlatego postanowilam napisac posta co warto wiedziec jezdzac po Ameryce samochodem.


  • Podobnie jak w Polsce jesli ograniczenie jest do 45 mph policja nie da nam mandatu jesli przekroczymy predkosc o 5 mph a na autostradach o 10 mph [ zaden z powyzszych Amerykanow nie slyszal o takim przypadku]
  • Nie wolno jezdzic za blisko auta, ktore jedzie przed nami bo sie bardzo irytuja. Jak powiedzial tata Mike 'You definitely don't wanna do it- they might have a gun'
  • Jesli stolimy na czerwonym swietle a chcemy skrecic w prawo, wolno nam to zrobic nawet jak policja stoi tuz za nami
  • Nie wolno nam parkowac w miejscu, gdzie kraweznik jest pomalowany na kolor zloty.
  • Zatrzymujemy sie na kazdym stopie - nawet jak jest srodek nocy i nikogo innego nie ma na drodze
  • Jezeli autobus szkolny zatrzymuje sie i wlacza migajace swiatla -  samochody jadace za autobusem jak i te, ktore nadjezdzaja z przeciwka musza sie zatrzymac bo za chwile dzieciaki beda wybiegaly z kazdej strony.
  • Duzo wieksze prawdopodobienstwo dostania mandatu jest w miescie niz na autostradzie
  • Mozna wyprzedzac na zakretach jesli linia jest przerywana
  • Nasza predkosc policjanci moga sprawdzic zarowno jedac za nami jak i jadac z naprzeciwka.
  • Teoretycznie na jezdni z dwoma pasami w tym samym kierunku, tak jak i w Polsce powinnismy jechac po prawym pasie a lewy ma sluzyc wyprzedzaniu. Jednak jak zauwazylam malo kto do tego sie niestety stosuje.
  • W wielu miejscach znajduje sie pas ruchu pomiedzy przeciwnymi pasami ruchu ktory jest oznaczony na zolto tzw. miedzy pas. Wjezdzamy na niego gdy chcemy skrecic, dzieki czemu nie tworza sie korki.

  • Mozna przekraczac podwojna ciągla linie koloru zoltego w celu wjechania w lewo w droge lub aby wjechac na posesjc gdy nie ma tzw. miedzy pasu.
  • Piesi maja zawsze pierwszenstwo, wiec zazwyczaj nawet nie patrza czy cos nadjezdza a po prostu wchodza na ulice, wiec trzeba uwazac

  • Tankowanie na stacji -   sa rozne stacje
- z systemem prepaid -  czyli idziemy do kasy mowimy numer stanowiska  i kwote jaka chcemu wplacic, wracamy, wybieramy najtansza opcje - czyli 87 i tankujemy.
- platne karta, czyli przeciagamy karte lub wkladamy i szybko wyciagamy, wybieramy najtansza opcje czyli 87, tankujemy i odjezdzamy..

  • Nocowanie w aucie
- legalnie mozna nocowac na parkingu Wallmart oraz na parkingach przy drogach oznaczonych 'rest area'



Przepraszam za brak polskich znakow, ale korzystam z laptopa kolegi- Amerykanina.

Jak znacie jeszcze jakies ciekawostki, ktore powinien wiedziec obcokrajowiec jezdzacy po amerykanskich drogach- piszcie smialo w komentarzach!

środa, 2 września 2015

Na co zwrócić uwagę wynajmując kampera/auto w usa

Wrzesień już się zaczął, więc większość osób już niedługo zacznie zwiedzanie. Dostaje wiele pytań dotyczących wypożyczenia kampera lub auta, dlatego w tym poście pokaże Wam na co zwrócić uwagę.

Zaczynamy od wpisania w google 'RV RENTALS ...[wybrane miasto]' lub 'car rental [wybrane miasto]' otwieramy wszystkie proponowane strony, które nam google pokazało, wpisujemy daty i szukamy najtańszej ceny zwracając uwagę na:



  • limit mil  
oczywiście najlepiej znaleźć bez limitu, wtedy nie musimy się martwić o nadprogramowe mile, które zawsze mogą się zdarzyć. Na obrazku powyżej jak widać mile trzeba wykupić, kosztuje to nie mało bo 500 mil kosztuje 209$, jak kupisz niewystarczająco za każdą nadprogramową mile liczą sobie słono. Także warto poszukać, ewentualnie dokładnie przeliczyć ile mil chcecie zrobić. W tym roku planuję zrobić taką trasę - 2527 mil - a to tylko mile z punktu do punktu nie uwzględniając poruszania się po mieście, zabłądzenia, dojazdu z hotelu do muzeum czy cokolwiek.

  • ubezpieczenie
Ubezpieczenie AC (z ang CDW)
Ubezpieczenie AC (z ang CDW) obniża odpowiedzialność kierowcy w przypadku uszkodzenia wynajmowanego auta; podlega warunkom umowy wynajmu.

Zamiast pełnych kosztów, kierowca będzie odpowiedzialny tylko za pierwszą część, znany jako "wkład własny" (ang. excess), zamiast za całkowitą wartość szkody. 

Ubezpieczenie to obejmuje wszystkich kierowców, upoważnionych do prowadzenia wynajmowanego auta.
Ubezpieczenie OC (ang. TPL)
Ubezpieczenie OC (ang. TPL) obejmuje odpowiedzialność kierowcy za szkody jakiejkolwiek własności, z wyłączeniem wynajmowanego samochodu. Obejmuje ona również obrażenia poniesione przez innych ludzi, bez względu na to, czy znajdują się oni w wynajmowanym samochodzie, podlega warunkom umowy wynajmu.
Ochrona przed kradzieżą z wkładem własnym (ang. TP)
Ochrona przed kradzieżą z wkładem własnym (ang. TP) ogranicza odpowiedzialność kierowcy za koszty poniesione w przypadku kradzieży wynajmowanego samochodu - lub uszkodzenia powstałe w wyniku kradzieży lub próby kradzieży - do ustalonej przez dostawcę kwoty, która znana jest jako 'wkład własny' (ang. excess); podlega warunkom umowy wynajmu. Ochrona przed kradzieżą z wkładem własnym (ang. TP) nie ochrania rzeczy osobistych, które mogą być objęte ubezpieczeniem podróżnym lub własną polisą ubezpieczeniową kierowcy.

Dodatkowe ubezpieczenia SLI od odpowiedzialności
Dodatkowe ubezpieczenia (SLI) od odpowiedzialności ochraniają kierowcę w przypadku roszczeń osób trzecich wynikających z obrażeń ciała lub uszkodzenia mienia osobistego powstałych w wypadku; podlega warunkom umowy wynajmu. Ubezpieczenie to obejmuje wszystkich kierowców, upoważnionych do prowadzenia wynajmowanego auta.
Ubezpieczenie UMP w razie kolizji z nieubezpieczonym kierowcą
Ubezpieczenie UMP w razie kolizji z nieubezpieczonym kierowcą obejmuje odpowiedzialność kierowcy w przypadku kosztów powstałych w wyniku kolizji z nieubezpieczonym kierowcą; podlega warunkom umowy wynajmu. Ubezpieczenie to obejmuje wszystkich kierowców, upoważnionych do prowadzenia wynajmowanego auta.





  • w jakich stanach możesz się poruszać 

  • dodatkowa opłata za oddanie auta w innym mieście niż był wypożyczony. Rok temu kosztowało nas to 300 lub 400$. W niektórych wypożyczalniach nie płaci się za taką usługę.

  • czy jest dodatkowa opłata za kolejnego kierowce - zazwyczaj o 20$/ dzień

  • czy jest dodatkowa opłata za kierowcę poniżej 25 roku życia. Zazwyczaj jest o 30$/ dzień.

  • czy w cenie zawarty jest pełen bak paliwa czy sam musisz zatankować do pełna przed oddaniem. Jeśli sam to koniecznie dopilnuj żeby bak był pełny bo wypożyczalnie sobie liczą kolosalne kwoty za galon.

  • czy GPS jest w cenie- zazwyczaj nie jest wtedy bardziej opłaca się kupić. Na obrazku powyżej widzicie jedną stałą kwotę- 70$, zazwyczaj w wypożyczalniach płaci się za dzień np 15$ wtedy kwota za 14 dni może być naprawdę wysoka.

Przed wypożyczeniem warto też dokładnie obejrzeć auto, pokazać wszystkie rysy czy uszkodzenia lub porobić zdjęcia najlepiej. Rok temu mieliśmy małą parkingówke - nic wielkiego dałoby się naprawić za 50$, ale że mieliśmy ubezpieczenie podstawowe nie zrobiliśmy tego. Na miejscu okazało się, że nasze ubezpieczenie polega na tym, że powyżej 1000$ płaci ubezpieczalnia a pierwszy 1000$ płacimy my. Chyba nie muszę pisać, że rzeczoznawcy poznajdywali ryski i uszkodzenia, które były na kamperze  już w chwili wypożyczenia wyceniając szkody na 1200$ przez co my musieliśmy zapłacić 1000$. Polecam więc porobić zdjęcia.


Powodzenia!



Więcej przydatnych postów na temat podróżowania:

Ile kosztuje zwiedzanie zachodniego wybrzeża ?

Jak zaplanować zwiedzanie?

Zion Natl Park

Lake Powell, Horseshoe Bend, Antylope Canyon

Grand Canyon, Arches, Bryce, Canyonlands


Dodatkowo fajnie jest się zapisać na newsletter bo często przesyłają kody lub są jakieś promocje.
Tak samo jak warto wpisać w wyszukiwarkę '[nazwa wypożyczalni] coupon codes, promo codes' 


BARDZO WAŻNA INFORMACJA

Przy odbieraniu auta z wypożyczalni, wypożyczalnia prosi o kartę wypukłą, której właścicielem jest kierowca aby pobrać kwotę za wypożyczenie + depozyt. Tak naprawdę ta kwota jest tylko blokowana na koncie kierowcy na czas wypożyczenia auta, wiec można użyć nawet polskiej karty ale musi być wypukła.  Za wypożyczenie finalnie płaci się przy oddaniu auta i można zapłacić kogokolwiek kartą.


Pomógł Ci post? Skorzystaj z 50 zł zniżki na booking.com wchodząc przez TEN link dzięki czemu i ja dostanę 50 zł ;)

piątek, 24 lipca 2015

Zwrot podatku - czego dopilnowac jeszcze w USA

Większość z Was już pewnie pracuje i otrzymała swoje pierwsze jak nie kolejne paychecki z wypłatą.
Jak zapewne wiecie z każdej wypłaty pobierane są Wam podatki – zawsze federalny (Federal Tax) i w zależności od stanu również podatek stanowy (State Tax). Zdarza się również, iż wielu pracodawców nie wiedząc jak mają rozliczyć osoby przebywające na Work & Travel pobiera również takie podatki jak Social Security Tax oraz Medicare Tax.
PAMIĘTAJCIE – podatki które powinniście płacić to podatek federalny i stanowy – jeżeli Pracodawca pobiera Wam również podatek SS i Medical poinformujcie go jak najszybciej że tych podatków nie powinniście płacić i są one pobierane bezpodstawnie. A uwierzcie mi, że czasami są to duże kwoty i jak tego nie dopilnujecie to będą to pieniądze stracone – w procesie rozliczenia podatkowego nie ma możliwości odzyskania tych podatków, a Pracodawca sam na pewno nam tych pieniędzy nie zwróci. Jeżeli będzie istniała szansa to poproście Pracodawcę o możliwość zwrotu pobranych już zaliczek – tutaj może być problem, ale spróbować zawsze warto.
To co zarobicie i dostaniecie w formie czy to paychecku czy też przelewu na konto – to jedno. Najistotniejszą kwestią jest odzyskanie całości lub części pobranych przez Pracodawcę zaliczek na podatek federalny i stanowy. Po zakończeniu roku podatkowego i otrzymaniu stosownego dokumentu od Pracodawcy (W2) będziecie mięli możliwość uzyskania zwrotu tych podatków.
Ale żeby tak się stało i aby procedura przebiegała sprawnie należy pamiętać o kilku kwestiach:
  • ·         Zweryfikuj czy dane widniejące na payslipie są zgodne z danymi którymi się posługujesz – mam tutaj na myśli Imię, Nazwisko, Adres (jeżeli widnieje polski) oraz co najważniejsze numer Social Security – niestety często zdarzają się błędy w powyższym zakresie, które utrudniają bądź wręcz uniemożliwiają dokonanie rozliczenia i otrzymanie zwrotu podatku
  • ·         Sprawdź czy Pracodawca faktycznie pobiera podatki z każdej wypłaty – wiem, że fajnie jest gdy podatki nie są pobierane (bo i takie przypadki się zdarzają) natomiast z pkt. widzenia złożenia deklaracji podatkowych lepiej aby były one pobierane, a potem odzyskane, aniżeli miałoby się okazać iż z końcem roku musisz oddać część dochodu do IRS-u właśnie dlatego, że podatków się nie płaciło
  • ·         Kończąc pracę przekaż jeszcze raz swoje dane adresowe Pracodawcy aby nie było problemu z otrzymaniem od niego wspomnianego dokument W2 – z każdym rokiem coraz więcej osób otrzymuje dokument W2 drogą elektroniczną więc warto również pozostawić swój adres email
  • ·         Jeżeli będziesz planować kolejny wyjazd do USA warto rozważyć pozostawienie aktywnego konta bankowego – przy rozliczeniu podatku zwrot może być przekazany w postaci przelewu tylko i wyłącznie na konto amerykańskie lub w formie czeku na adres zameldowania w Polsce – wskazanie zwrotu jako przelewu na konto w USA powoduje, iż procedura przeprowadzana przez IRS jest około miesiąca krótsza niż dokonywana tradycyjną drogą.

Powyższe informację wydają się być logicznymi, jednak uwierzcie mi – z rozmów z Firmą Tax Advisor, która świadczy usługi w zakresie rozliczeń podatkowych z USA wiem, iż niedopilnowanie tych „podstawowych” elementów może skutkować ograniczeniem lub wręcz niemożnością uzyskania zwrotu podatku. 


Jesli w miedzyczasie zgubicie social security card pamietajcie, ze mozecie isc do social security office i poprosic o wydanie duplikatu. Poki jeszcze nie zgubiliscie - zrobicie najlepiej jeszcze w trakcie czytania tego postu zdjecie- nic Wam nie szkodzi, a moze pomoc jak ja zgubicie;)




Co do firmy, ktora pomoze Wam sie rozliczyc bardzo polecam Firme Tax Advisor. Dokumenty zlozylam w lutym, mimo ze zgubilam social security card udalo sie odzyskac calosc podatku, zwrot dostalam w maju dzieki czemu moglam bez zadnych prowizji spieniezyc czek w amerykanskim banku, prowizja jaka pobieraja jest jedna z nizszych ze wszystkich firm, ktore oferuja pomoc w zwrocie podatku. 

Moja kolezanka - Dorota rozliczala sie z inna firma [RT TAX], nie dosc ze zaplacila 70$ za pomoc w rozliczeniu, to dokumenty zlozyla w grudniu a dalej nie otrzymala zwrotu - na kazdy mail z zapytaniem kiedy dostanie zwrot dostaje odpowiedz ' wina nie lezy po naszej stronie tylko IRS w Usa' Jak dla mnie bardzo slabe wytlumaczenie, tym bardziej ze inne firmy nie maja takich problemow. Firma ta nazywa się RT TAX więc nie polecamy. Dorota zwrot dostała w końcu pod koniec sierpnia.



więcej na temat zwrotu podatku w TYM poście.

wtorek, 7 lipca 2015

Podróże po pracy

Dziś dostałam maila od the best way na temat podróży po zakończonej pracy. Za to kocham to biuro i dlatego wyjechałam z nimi w tym roku ponownie, ponieważ na wszystkie pytania umie odpowiedzieć szybko, zrozumiale i poprawnie. Sami sprawdźcie! ;)
"Witajcie!
Ze względu na wiele zapytań dotyczących podróży poza Stany po zakończeniu pracy, które do nas nadsyłacie, pragniemy przypomnieć o zasadach podróżowania. Bardzo proszę o uważne przeczytanie maila.  

Do wizy J-1, jaką posiadasz, przypisany jest na mocy przepisów prawa tzw. grace period, czyli okres na zwiedzanie, wynosi on 30 dni licząc od daty zakończenia dokumentu DS-2019,Twojego pozwolenia na pracę, (podpowiadamy: to ten dokument z kodem kreskowym po prawej stronie). Sprawdź zatem na swoim dokumencie, jaką masz datę („end date”) nie sugeruj się datami swoich znajomych czy datą zakończenia kontraktu.
Jednocześnie należy pamiętać, że istnieje druga, odrębna reguła samego programu W&T USA, która mówi o tym, że student powinien wrócić do swojego kraju zgodnie z rozpoczęciem roku akademickiego. Ta data jest odgórnie wyznaczona przez Departament Stanu USA i dla studentów z Polski jest to 1 października.  Niezależnie od tego, jaką masz datę ważności wizy J1 czy np. 7 września, czy 25 września, legalnie możesz przebywać na terenie USA do 1 października(jeśli zostajesz w USA po 1 października, ale w ramach 30 dni, sam pobyt jest legalny, natomiast może mieć to wpływ na otrzymanie wizy J1 w przyszłości).

Nieco inaczej sprawa wygląda z wyjazdami poza teren Stanów, np. do Kanady, Meksyku, rejs na Bahamy itp. Tutaj należy zwrócić uwagę na dwie daty: Datę ważności wizy i datę ważności dokumentu DS-2019. Oba dokumenty muszą być ważne, aby ponownie wpuszczono Cię na teren Stanów.

Jeśli np. kończysz pracę 09/09 (data na kontrakcie z pracodawcą), ale End date na DS-2019 iExpiration Date na wizie masz 25/9, oznacza to, że między 9 a 25 września masz możliwośćopuszczenia i ponownego wjazdu na teren USA (tylko do 25 września!). Oznacza to, że możesz udać się do np. Meksyku, Kanady etc., ale musisz wrócić z wycieczki do 25 września!  

Jeśli planujesz opuścić USA po zakończeniu pracy, bardzo prosimy, żebyś sprawdził dokładnie daty na swoich dokumentach, aby mieć pewność, że będziesz miał możliwość wjazdu do USA z powrotem. Prosimy abyście na własną rękę nie interpretowali przepisów, ani nie porównywali swoich przypadków (bo może się zdarzyć, że Wasze daty będą się różniły), zdarza się bowiem, że udzielacie sobie nawzajem błędnych informacji, co może skutkować problemami z ponownym wjazdem na teren USA.

Mamy nadzieję, że powyższe, ponowne wyjaśnienie rozwieje wszelkie wątpliwości. Pamiętaj także, że jeśli planujesz wyjechać i wjechać do USA ponownie musisz powiadomić o tym CIEE, a także wysłać do nich DS2019 (pozwolenie na pracę), Fundacja musi podpisać dokument, a także wystosować odpowiednie pismo. Więcej TUTAJ.

Życzymy udanych wakacji!"

Ciężko tego nie zrozumieć po takim prostym wytłumaczeniu. Mam nadzieję, że Wasze biura też się starają pomóc i wszystko wnikliwie wytłumaczyć. 
Ps. pozdrawiam z Glacier National Park


Grinnel Lake

Iceberg Lake

trail to Piegan Pass

Divide Mountain


Ps.2 Jak Wam się podoba Wasze praca w USA?






Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...